Kilka tysięcy kobiet z syryjskiego miasta Baida, które były świadkami masowych aresztowań mężczyzn, wyległo w środę na główną nadmorską drogę Syrii, domagając się zwolnienia aresztowanych - poinformowali świadkowie i syryjscy obrońcy praw człowieka.
Do dwóch tysięcy ubranych na biało kobiet z gałązkami oliwnymi zablokowało drogę między Tartusem a Banijas. Chcą zwolnienia zatrzymanych we wtorek w Baidzie i Beit Dżnad, kiedy siły bezpieczeństwa wkroczyły do tych miejscowości.
Baida leży 10 km na południe od nadmorskiego miasta Banijas.
"Aresztowano co najmniej 350 mężczyzn. Kobiety z Baidy są na drodze. Chcą, by mężczyźni wrócili do domów" - podało Syryjskie Obserwatorium ds. Praw Człowieka.
Bezprecedensowe protesty przeciwko autorytarnym rządom prezydenta Baszara el-Asada trwają w Syrii już czwarty tydzień.
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.
Nowy projekt prawa zakłada zaostrzenie zasad inwestycji. Gminy spod Tatr...