Ochrona sygnalistów, tak jak my ją rozumiemy
Umożliwienie przez kierownictwo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zwolnienia dwojga sygnalistów z berlińskiej filii Instytutu Pileckiego to skandal, który dotyka nie tylko główne osoby tego dramatu, ale faktycznie uśmierca całą ustawę o ochronie sygnalistów. Bo skoro można było uznać, że w tym przypadku status sygnalisty przyznano przez pomyłkę, to jaką gwarancję ochrony mają inni, potencjalni sygnaliści pracujący w administracji publicznej?