Papież: Włoska pielęgniarka-zakonnica uratowała mi życie

Papież Franciszek podczas sobotniego spotkania z pielęgniarkami i pielęgniarzami w Watykanie wspominał, że włoska zakonnica uratowała mu życie w szpitalu w Buenos Aires, gdy miał 20 lat. W ten sposób przywołał swą ciężką chorobę płuc.

Zwracając się do ponad 6 tysięcy przedstawicieli personelu medycznego w czasie audiencji w Auli Pawła VI, Franciszek powiedział: "Jeśli pozwolicie, chciałbym oddać hołd pielęgniarce, która uratowała mi życie".

"To była włoska zakonnica, dominikanka, która pojechała do Argentyny" - dodał.

Papież opowiadał: "Kiedy ja w wieku 20 lat byłem bliski śmierci, to ona powiedziała to lekarzom, dyskutowała z nimi i dzięki temu przeżyłem". "Bardzo jej dziękuję. Chciałbym tu, przed wami wymienić jej imię i nazwisko: to siostra Cornelia Caraglio, wspaniała kobieta, także odważna, do tego stopnia, że dyskutowała z lekarzami, pokorna, a zarazem pewna tego, co robiła"- podkreślił Franciszek.

Poprosił też obecnych: "Nie zapominajcie o lekarstwie czułości, jest takie ważne". "Czułość, uśmiech ma wielki sens dla chorych, to prosty gest, który podnosi na duchu. Daje poczucie towarzyszenia, czuje się, że wyzdrowienie jest blisko. Chory czuje się osobą, a nie numerem. Nie zapominajcie" - apelował papież.

Pielęgniarki i pielęgniarzy nazwał "ekspertami w dziedzinie człowieczeństwa". Wyraził przekonanie, że "nie do przyjęcia" są braki w personelu medycznym i cięcia w służbie zdrowia.

«« | « | 1 | » | »»
  • mee...
    03.03.2018 14:52
    Tez bylem w szpitalu, tam na Polankach...ale siostra, ktora mnie widziala na izbie przyjec i widziala jak wychodzilem - zapytala; co przeskrobalem, ze Bog tak mnie doswiadczyl...skad siostra wie przelecialo mnie przez mysl i zrobilo sie radosnie...bo przeciez wiedzialem, ze to, ze ze szpitala wyszedlem...zawdzieczam Bogu. Tym bardziej, ze doswiadczylem smierci na lozku obok...
  • mee...
    03.03.2018 15:05
    Bog mnie doswiadczyl...gdy lezalem w szpitalu na intesywnej opiece, pewnego popoludnia przywieziono pacjeta i polozono na lozku obok...ten mezczyzna mimo, ze na intensywnej opiece podrywal siostry w sposob sprosny...uszy wiedly, przez usta moje nie przeszly by takie slowa, bylem w szoku - myslac, facet umiera I taki sprosny...rank gdy sie obudzilem lozko bylo puste, pytam siostre, siostra mowi pacjent umarl w mocy...grzeszymy nie tylko slowem, ale i czynem, I mysla...wydawalo mnie sie, ze bylem inny, a jednak lezalem na lozku obok...czyny odpadaja, a mysli nie pamietam...ale musialo byc cos na rzeczy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    17°C Sobota
    dzień
    18°C Sobota
    wieczór
    16°C Niedziela
    noc
    14°C Niedziela
    rano
    wiecej »