Smok pilnuje swoich skarbów

W 2016 r. Chiny zainwestowały w Polsce 563 mln dol. Później nawet nie zbliżyły się do tego poziomu. Czy jest się czym martwić?

Infrastruktura wciąż mile widziana

Ucieczka kapitału stała się dla chińskiej gospodarki odczuwalna. Pekin ma od pewnego czasu problemy ze zdobyciem dewiz potrzebnych do obsługi długu zagranicznego. Na wewnętrznym rynku brakuje pieniędzy. Dlatego władze uznały, że utrzymanie ich w kraju jest ważniejsze od inwestowania za granicą. Nie oznacza to, że Chiny w ogóle przestały interesować się zakupami. Poważne przedsięwzięcia, zwłaszcza te dające możliwość budowania wpływów politycznych, cały czas mogą liczyć na akceptację Pekinu. Chińczycy dość rzadko prowadzą inwestycje polegające na tworzeniu zakładu od zera. Znacznie częściej kupują część udziałów w działających już przedsiębiorstwach, dzięki czemu uzyskują dostęp do zachodnich technologii i rynków. Starają się wchodzić w przedsięwzięcia teleinformatyczne, interesują ich firmy i infrastruktura transportowa oraz energetyka. W Wielkiej Brytanii koncern China General Nuclear Power Group (CGN) zainwestował przynajmniej 2,7 mld funtów w elektrownię atomową Hinkley Point oraz farmy wiatrowe. W naszym regionie są zainteresowani podobnymi dziedzinami. W maju CGN podpisała porozumienie w sprawie udziału w rozbudowie elektrowni atomowej w miejscowości Cernavodă w Rumunii. Chińczycy inwestują też niekiedy w środkowoeuropejskie elektrownie wiatrowe. Jedną z najgłośniejszych inwestycji jest budowa szybkiej kolei łączącej Belgrad z Budapesztem. Jak podają Węgrzy, 85 proc. finansowania pochodzi z zaciągniętego przez nich kredytu w chińskim banku, a resztę rząd Węgier wykłada sam. Trasa ma być gotowa w 2023 r. Węgry są jednym z największych regionalnych odbiorców chińskich inwestycji. Jeszcze w 2011 r. koncern Wanhua przejął upadające zakłady chemiczne BorsodChem, co było największą jednorazową inwestycją Chińczyków w tym kraju. Kwota, jaką od tego czasu wydali nad Balatonem, nie jest pewna. Nawet węgierskie instytucje podają bardzo różne sumy: od 200 mln dol. do 3,5 mld dol. Niewątpliwie jednak rząd Viktora Orbána chętnie widzi u siebie chiński biznes. Na Węgrzech mieszka też dość duża chińska diaspora, szacowana na 10–15 tys. osób. Odczuwalna dla lokalnej gospodarki jest również działalność Chińczyków w Grecji, gdzie przejęli oni kontrolę nad portem w Pireusie. Pekin ma też apetyt na budowę podmorskiego tunelu łączącego Helsinki z Tallinem, mającego liczyć przynajmniej 68 km długości i wartego nie mniej niż 9 mld euro.

Konkurenci

Od 2012 r. 16 państw Europy Środkowo-Wschodniej – nie tylko tych należących do UE – rozmawia z Chinami jako jedna grupa. Do formatu zwanego 16 + 1 wiosną tego roku dołączyła Grecja. Wspólne działanie daje większe możliwości niż samotne negocjacje, ale pokazuje też, że dla chińskich inwestorów Polska jest zatem jednym z kilkunastu niewielkich krajów. Niezbyt opłacalny i sprzeczny z niektórymi unijnymi zasadami jest chiński model inwestowania, według którego bank z Chin udziela kredytu firmie z Chin wykonującej pracę. Pieniądze nie opuszczają zatem Państwa Środka, a całe ryzyko bierze na siebie kraj przyjmujący inwestycję, który gwarantuje spłatę pożyczki. Działalności chińskich przedsiębiorstw towarzyszy też nieraz wiele kontrowersji. W 2012 r. firma Covec zeszła z placu budowy autostrady A2. Rok później nad Wisłą pojawił się inwestujący w energetykę wiatrową Sinovel. W tym samym roku w USA oskarżono go przed sądem o kradzież technologii, na której amerykański konkurent miał stracić 800 mln dol. Na początku tego roku ABW zatrzymała dwie osoby, w tym pracownika firmy Huawei, zarzucając im szpiegostwo na rzecz Chin. Elektroniczny gigant zwolnił oskarżonego i odciął się od niego. Stany Zjednoczone usiłują wyrzucić ze swojego terytorium Huawei i kilka innych elektronicznych firm z Chin, choć po początkowych twardych zapowiedziach okazało się, że trudno zrezygnować z ich usług. W sierpniu wciągnęły jednak na swoją czarną listę energetyczną firmę CGN. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, zwraca uwagę, że wiele firm zza Wielkiego Muru stosuje też nieuczciwe praktyki w walce z konkurencją. – W moim przekonaniu prędzej czy później dojdzie do represji celnych ze strony UE, bo działania chińskich firm niszczą europejskie rzemiosło i przemysł – mówi Kaźmierczak. •

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
17°C Poniedziałek
noc
14°C Poniedziałek
rano
20°C Poniedziałek
dzień
21°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »