Bomby zrzucone przez libijskie lotnictwo spadły w piątek tuż przed murami zajętej przez powstańców bazy wojskowej w mieście Adżdabija na opanowanym przez siły antyrządowe wschodzie kraju.
Baza, w której znajduje się m.in. skład amunicji, nie została trafiona - poinformowali pilnujący jej powstańcy.
"Siedzieliśmy tam, usłyszeliśmy odrzutowce, a potem wybuch i zatrząsł się grunt. (Bomby) spadły przed murami" - relacjonuje strażnik z bazy Hanijeh. Zdaniem innego strażnika z samolotu odpalono dwie rakiety.
Siły powstańcze w Bredze i Adżdabii na wschodzie Libii po odparciu w środę natarcia oddziałów rządowych, wzmocnionych przez najemników, wysunęły w czwartek na przedpole tych miast wzmocnione posterunki, aby nie dać się zaskoczyć nowym atakiem. W czwartek libijskie samoloty po raz kolejny zbombardowały zajętą przez siły antyrządowe Bregę.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.