W niedzielę nie kupuję

Postanowiliśmy reaktywować naszą Internetową Kampanię Odmowy. Uważamy, że już przyczyniła się ona do pewnej zmiany świadomości Polaków. Wznawiamy ją, aby nie zmarnować tego, co już udało się dokonać.

Dzień Pański czy handlowy?

Ks. Artur Stopka, Przemysław Kucharczak (tekst ukazał się w Gościu Niedzielnym w roku 2004) Tylko 7 procent Polaków często robi zakupy w niedzielę. Ponad jedna trzecia nigdy nie robi zakupów w tym dniu. Tak wynika z przeprowadzonych dwa lata temu badań CBOS-u. W niedzielę, po to aby coś naprawdę potrzebnego kupić, chodzi do sklepu zdecydowana mniejszość klientów. Tendencja jednak jest wzrostowa. Sondaż przeprowadzony przez naszą redakcję w sierpniu br. pokazuje, że kupujących sporo przybyło. Tak jak hipermarketów. Wyniki te potwierdzają parkingi hipermarketów w niedzielne popołudnia wypełnione po brzegi samochodami. Jednak nie tylko bezbożnicy i ateiści pojawiają się w sklepach w dni świąteczne. Chociaż nikt tego nie policzył, bez ryzyka błędu można powiedzieć, że wielu tam katolików. Dlaczego w katolickim kraju trzeba toczyć wielką medialną dyskusję nad tym, czy sklepy powinny być zamknięte w niedzielę? Przecież sprawa powinna być oczywista. Zamknąć i już. Tak jest w wielu znacznie mniej katolickich krajach na świecie. A dla tych, którzy naprawdę nie mogą zrobić zakupów w dni powszednie, wyznaczyć sklepy dyżurne. Tak robią za granicą. Niedziela 15 sierpnia, uroczystość Wniebowzięcia NMP. Wielki parking pod hipermarketem ”Real” w Rybniku jest zapchany przez setki samochodów. Trzeba się najeździć, nim w końcu znajdzie się miejsce do zaparkowania. Zakupy do swojego samochodu pakuje pan Lech, rybniczanin. Pytamy go, co myśli o zakazie niedzielnego handlu, który właśnie wprowadził samorząd Radomia. - Jestem przeciwko takim zakazom! Niedziela to jedyny dzień, w którym można dokonać zakupów! Po kościele, oczywiście! - mówi energicznie. Pan Lech tłumaczy, że pracuje codziennie od godziny 8.00 do 16.00 lub 17.00. Według niego, niedziela to jedyny luźny dzień, w sam raz na zakupy. - A po drugie: proszę pana, zakupy to dla mnie przyjemność. Ja przeżyłem stan wojenny. Pamiętam te puste haki w sklepach. Jedyne, co można było łatwo kupić, to wódka cytrynówka - mówi. - Młodzi nie zrozumieją, że z tego powodu wizyta w hipermarkecie to dla mnie przyjemność. Proszę pana, ja mam 50 lat na karku. Tutaj mi nawet korzonki odpoczywają - przekonuje. Nie tylko w Radomiu W tę samą uroczystość Wniebowzięcia NMP w Radomiu zaczyna obowiązywać uchwała Rady Miejskiej, w której czytamy: ”W niedzielę i święta dopuszcza się otwieranie i zamykanie placówek handlu detalicznego w godzinach od 11.00 do 14.00... Winni naruszenia przepisów niniejszej uchwały podlegają karze grzywny określonej odrębnymi przepisami orzekanej w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia”. Na radomskie sklepy skierowane są tego dnia oczy większości mediów. Okazuje się, że generalnie handlowcy podporządkowali się zakazowi, chociaż zapowiedzieli oprotestowanie go. Tylko jeden hipermarket się wyłamał, ale z wypowiedzi jego przedstawicieli można wnioskować, że zamierza to czynić tylko przez dwie niedziele w związku z zapowiedzianymi wcześniej imprezami z okazji piątej rocznicy istnienia sklepu. Za inicjatywą radomskich radnych nie stoi żaden przedstawiciel Kościoła. Kilka dni po jej wprowadzeniu w życie ”Trybuna” z rozczarowaniem odkrywa, że w Radzie Miejskiej Radomia nie ma nawet przedstawicieli LPR, których by można jakoś z Kościołem powiązać.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
16°C Niedziela
dzień
16°C Niedziela
wieczór
13°C Poniedziałek
noc
12°C Poniedziałek
rano
wiecej »