Wolność wrzasku?

Wolność słowa to ważna zdobycz naszej cywilizacji. Niestety, nie chroni przed głupotą.

Awantura wokół „Golgota Picnic” zatacza coraz szersze kręgi. Włączyło się w nią już sporo osób i instytucji. Skala agresji wobec chrześcijan w nominalnie chrześcijańskim kraju musi dawać do myślenia. Podobnie jak poziom argumentacji obrońców spektaklu. No bo wychodzi na to, że artysta to jakiś współczesny „Übermensch”: ma mieć prawo do splugawienia każdej świętości i obrażania wierzących (i to za nasze pieniądze), a wierzący obywatel nie ma mieć nawet prawa do tego, żeby przeciwko takiej agresji zaprotestować. Żałosne. Trudno takie roszczenia nawet nazwać innym sposobem myślenia, bo to raczej bezmyślność.

Z podobnym zjawiskiem mamy do czynienia częściej. Widzą to na przykład  moderując internetowe dyskusje. Wypisuje ktoś pod czyimś adresem niczym nie poparte, a często też dawno już obalone oskarżenia. Fantazja godna autora baśni z tysiąca i jednej nocy. Albo swoimi ocenami najzwyczajniej obraża rozmówcę czy  jakąś osobę z życia publicznego. Troska o poziom dyskusji wymaga, by takiego komentarza nie puszczać. I wtedy się zaczyna: rozdzieranie szat, oskarżenia o zapędy cenzorskie itd. itp.  Gdyby wypisujący takie rzeczy zadali sobie choć odrobinę trudu, by zdobyć się na odrobinę empatii czy życzliwości dla „niewygodnych” bliźnich, nie mówiąc już o sprawdzeniu faktów, nigdy takich rzeczy by nie wypisywali. Ale po co? Przecież pisanie na internetowych forach dla niektórych jest sposobem na skanalizowanie frustracji i agresji. A że przez tolerowanie tego rodzaju działań osiągają poziom rynsztoka? Cóż...

Wolność słowa to wielka zdobycz naszej współczesnej cywilizacji. Sęk w tym, że to słowo często artykułowane jest wrzaskiem, który ma zagłuszyć wszystkie inne opinie. Jakoś się przed tą agresją bronić trzeba. Czasem, niestety, pozostaje tylko krzyczeć głośniej.

A swoją drogą... Dziwiłem się kiedyś, że katalogach grzechu w Nowym Testamencie wymieniana jest głupota. No bo jak brak zdolności intelektualnych może być grzechem? Gdy słyszę wrzask, mający najpewniej zagłuszyć nie tylko przeciwne racje, ale i własne sumienie, dziwić się przestaję...

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Amos
    01.07.2014 09:25
    Amos
    Agresja wobec chrześcijan?
    A przecież przedstawienie na poznańskiej Malcie zostało odwołane z powodu zagrożenia wywołaniem zamieszek przez PRZECIWNIKÓW spektaklu. Takie było oficjalne uzasadnienie.
    W innych miastach próbowano uniemożliwić uczestnictwo w przedstawieniu tym, którzy chcieli go zobaczyć.
    Kto więc wobec kogo jest agresywny????

    I dziwne, że dla protestujących chrześcijan nie ma problemu, gdy przyłączają się do nich skrajni narodowcy i zwykli bandyci mieniący się kibicami, z nadzieją na rozróbę...

  • alfabetka
    01.07.2014 16:19
    Uwagi Pana Redaktora są słuszne. Potwierdzeniem ich racji są pierwsze tutaj wpisy, które swiadczą o niezrozuieniu tekstu. Ośmielam się powiedzieć, że często można komentarze nazwać nie wrzaskiem lecz tokowaniem: głuszec tak głośno tokuje, że nie zwraca uwagi na nic, nie słyszy nawet siebie.
    I wtedy myśliwy ma szanse,by go upolować. :0
  • M.R.
    05.07.2014 11:41
    Ja nie na temat i do P. Redaktora w pierwszym możliwym temacie, to nie do publikacji, bynajmniej. Zmieniliście Państwo stronę (i bardzo dobrze). ale POTRZEBNY JEST JAKIŚ PRZEWODNIK PO STRONIE, JAKIEŚ DRZEWO, bo zupełnie nie wiadomo jak to działa. Chcę znaleźć informację z Polski, ze świata - nie ma, muszę po omacku wchodzić na przypadkowy temat i z niego próbować - może trafię, może nie. Najczęściej - nie. Wchodzę na być może ciekawy temat - i co wylądowałem bez uprzedzenia w Gościu, nie w Wierze, ja chcę być świadomym czytelnikiem. To tak, nie może być Panie Redaktorze, bo to zniechęca czytelników. Do poprzednich dziwactw strony się przyzwyczaiłem, choć nie było łatwo, a tu zamiast uproszczenia wręcz przeciwnie, szukanie po omacku i błądzenie we mgle. Trafiłem do lasu i raz wychodzę na drogę, raz widzę zabudowania wiejskie, a innym razem wpadam do przerębli. No tak to nie może być. Nawigacja tej strony jest fatalna. Panie Redaktorze u siebie w domu upraszczam sobie życie jak mogę. Czy Pan buduje dom tak, żeby z sypialni wejść na strych, stamtąd do kuchni, a potem przez piwnicę do toalety? Kiedy w znajomym supermarkecie przebudowują układ (o klientów chodzi, żeby musieli przemierzać wszystkie półki od nowa, zamiast trafiać od razu tam, gdzie trzeba), to mnie tracą od razu. W internecie i tak mam taniej, tyle, że muszę czekać 2 dni. Ale nie trafiam do proszku do prania, gdy potrzebuje żarówki, żeby było ciekawiej po przebudowie, baterii w ogóle nie znalazłem, dopiero przypadkiem po kilku dniach na końcówce regału z papierem toaletowym, ale w takiej cenie, że mnie tam ostatni raz widzieli. Nie potrafią uszanować klienta i jego czasu - niech się uczą. Nie chodzi o to, że ma być po staremu, ale nowy układ MUSI BYĆ CZYTELNY. Papier toaletowy nie ma żadnego związku z bateriami i nie rozumiem czemu żarówki przeniesiono na chemię gospodarczą, a proszek do prania między RTV i AGD. Spytałem obsługi, to wybałuszyli gały. Trudno, ich strata. Dlatego proszę usprawnić nawigację. Ja nie czytam wszystkiego jak leci, tylko to co akurat potrzebuję, bo jestem Państwa klientem. Jeśli np. potrzebuje czytań mszalnych, to nie będę szukał w historii Kościoła grekokatolickiego. Zupełnie się w nowym układzie ni można połapać i nie ma żadnych odnośników przekierowań, brak nawigacji. Trudno, żeby śledząc, szukając czegoś w serwisie posługiwać się wyłącznie wyszukiwarką, która też do najlepszych nie należy. To tyle. A graficznie lepiej to wygląda, niż przedtem, tyle, że użytkowo - beznadziejnie. Zniknęły np. sekcje Kościół, kraj, świat, które owszem dalej są, ale konia z rzędem temu, kto wie jak na nie wejść i w nich pozostać na stałe. Tematy wytłuszczone są dla mnie przypadkowe, nie mówiąc o tym, że na wcześniejsze (archiwalne) rzeczy, komuś, kto nie widział dokładnie czego szuka, nie sposób było trafić, a mnie często znacznie bardziej interesują rzeczy sprzed 5 lat, niż bieżące. Pozdrawiam.
  • M.R.
    05.07.2014 16:53
    Jak już się dorwałem to trzeba korzystać. Nigdzie w księgarni nie spotkałem informacji jak zamawiać książki z wysyłką za granicę i ile to kosztuje (jeśli możliwe). Wprawdzie zdarzało mi się zamawiać książki przed wyjazdem do kraju i na miejscu za pośrednictwem rodziny odbierać, ale ostatnio odbieram tak książkę od roku, bo przyszła dzień po wyjeździe z kraju.
    http://sklep.wiara.pl/z-zapiskow-24839
    Czytała Pani (na Górę Atos się Pani nie dostanie jako kobieta, ale jeśli interesuje Panią modlitwa nieustanna, modlitwa Jezusowa, to jest to jeden z największych autorytetów)? WAM kiedyś wydawał, ale przestał (no tak, mają Papieża, mogą nic nie robić, no i ten Papież oddycha tylko jednym płucem)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    10°C Czwartek
    noc
    6°C Czwartek
    rano
    8°C Czwartek
    dzień
    9°C Czwartek
    wieczór
    wiecej »