Kogo nie zobaczymy w nowym parlamencie? Jest kilka wielkich niespodzianek.
Jakub Szymczuk /Foto Gość
Leszek Miller, dawny działacz PZPR i szef SLD, premier RP w latach 2001–2005. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy starej lewicy. Za jego rządów udało się sfinalizować wejście Polski do struktur UE. To on jako szef SLD zgodził się na to, by w wyborach prezydenckich tę formację reprezentowała Magdalena Ogórek. Miller to autor słynnych słów, że „prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy”. W wyborach parlamentarnych startował z list Zjednoczonej Lewicy. Projekt ZLew poniósł klęskę i nie przekroczył 8-procentowego progu wyborczego dla koalicji.
Policja bada sprawę jako możliwe przestępstwo na tle nienawiści.
Trump określił, że kraje te poprosiły o wstrzymanie się z atakiem na 2-3 dni.
Zginęła jedna osoba, rannych zostało 40; dron trafił w chiński statek