W sobotę zjazd oficjalnego ZPB w Grodnie

Zjazd popieranego przez władze białoruskie Związku Polaków na Białorusi (ZPB) odbędzie się w sobotę w Grodnie. Przed tym zjazdem władze wywierały naciski na członków drugiego, nieuznawanego przez Mińsk ZPB, którym kieruje Andżelika Borys - powiedział PAP w piątek działacz z jej kręgu Andrzej Poczobut.

Oficjalnie nie podano, w jakim miejscu ani o której godzinie organizowany jest zjazd oficjalnego ZPB, którego prezesem jest Józef Łucznik, ale przypuszczalnie ma się on odbyć w zakładach azotowych w pobliżu miasta. Rejestracja kandydatów ma się rozpocząć o godz. 9.30, a sam zjazd o 10.00 - powiedział Poczobut. Informacji tych nie udało się PAP potwierdzić w siedzibie oficjalnego ZPB, gdyż nikt nie odbierał tam telefonu.

Według Poczobuta władze wywierały naciski na członków nieuznawanego przez władze ZPB, by wzięli udział w oficjalnym zjeździe. "Ludzie byli wzywani przez władze lokalne. Oznajmiano im, że mają uczestniczyć w wyłonieniu delegatów lub samym zostać delegatami na zjazd. Taki scenariusz był praktycznie wszędzie, a zwłaszcza tam, gdzie Józef Łucznik nie miał żadnych ludzi. Generalnie w trakcie przygotowania tego zjazdu było bardzo dużo naruszeń proceduralnych" - powiedział.

Jak dodał, niektórzy członkowie ZPB Andżeliki Borys piszą oświadczenia, iż próbowano ich zmusić do udziału w oficjalnym zjeździe. "Mają one zostać przekazane między innymi do polskiego konsulatu" - zaznaczył.

Według nieoficjalnych informacji, nowym prezesem popieranego przez władze białoruskie ZPB ma zostać Stanisław Siemaszko, który nie miał dotąd wiele wspólnego z ZPB.

"Jutro prawdopodobnie zostanie obrany prezesem Związku Polaków znany przedsiębiorca z Grodna Stanisław Siemaszko, który nigdy wcześniej nie był związany z ruchem polskim, a członkiem Związku Polaków na Białorusi został najwyżej przed rokiem. Według moich informacji odbył spotkanie w administracji prezydenta i został +namaszczony+" - powiedziało PAP zastrzegające anonimowość źródło w ZPB Andżeliki Borys.

Siemaszko nie chciał rozmawiać z PAP; od razu po odebraniu telefonu zawiesił połączenie.

"Z informacji, które posiadamy, wynika, że większość uczestników tego zjazdu to osoby, które nie mają nic wspólnego ze Związkiem Polaków na Białorusi. Od samego początku do końca zjazd jest ustawiany przez władze" - powiedział Poczobut.

Jak podkreślił, ZPB kierowany przez Andżelikę Borys odpowie na zjazd koncertem, który rozpocznie się o godz. 10.30. Zapytany, czy członkowie ZPB pani Borys przyjdą na zjazd oficjalnej organizacji, odparł, że będzie to zależeć od jego przebiegu. "Dostaniemy informacje na koncercie i będziemy się zachowywać w zależności od tego" - powiedział.

Zapytany o perspektywy zmiany stosunków między dwoma związkami Polaków na Białorusi po sobotnim zjeździe, powiedział: "Gdyby to była autentyczna polska organizacja, to utrzymywalibyśmy z nią stosunki, ale ponieważ od samego początku była to organizacja sterowana przez władze(...), to nie widzę możliwości żadnych zmian".

Władze w Mińsku nie uznają Związku Polaków kierowanego przez Andżelikę Borys, który polskie władze uważają za jedyny prawomocny. Borys została wybrana na prezesa na zjeździe w marcu 2005 roku i ponownie na kolejnym zjeździe w marcu 2009 roku.

Białoruskie władze popierają zaś nieuznawaną przez Warszawę organizację Łucznika, noszącą tę samą nazwę. Łucznik został wybrany na prezesa w sierpniu 2005 r., gdy po wyborze Borys - na zlecenie władz białoruskich, które nie uznały prawomocności marcowego zjazdu - powtórzono zjazd ZPB w Wołkowysku koło Grodna, czego z kolei nie uznały władze polskie.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
2°C Piątek
dzień
2°C Piątek
wieczór
0°C Sobota
noc
0°C Sobota
rano
wiecej »