Osiem osób zostało rannych w piątek podczas gonitwy z bykami w ramach fiesty ku czci św. Fermina w Pampelunie. Najpoważniejszy jest stan młodego Australijczyka, którego byk ugodził w udo już na kończącej bieg arenie.
Osiem osób zostało rannych w piątek podczas gonitwy z bykami w ramach fiesty ku czci św. Fermina w Pampelunie.Najpoważniejszy jest stan młodego Australijczyka, którego byk ugodził w udo już na kończącej bieg arenie. 24-letni mężczyzna, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, stanął bykowi na drodze, a ten wziął go na rogi uszkadzając poważnie nogę i tętnicę udową - poinformowali lekarze ze szpitala w Nawarze. Jego stan jest jako ciężki.
Inni poszkodowani to dwóch Amerykanów, Brytyjczyk, Włoch, Hiszpan i drugi Australijczyk. Narodowość jednego z rannych nie jest znana. Wszyscy zostali przewiezieni do dwóch szpitali w okolicy, gdzie udzielono im pomocy. Ich obrażenia nie są poważne. Druga tradycyjna gonitwa podczas fiesty na cześć św. Fermina zakończyła się po trzech minutach i 10 sekundach. Stado byków, które w piątek biegło ulicami Pampeluny, miało opinię jednego z najniebezpieczniejszych.
Fiesta w Pampelunie rozsławiona została na świecie dzięki powieści Ernesta Hemingwaya "Słońce też wschodzi". Od 1911 roku w biegach z bykami w Pampelunie poniosło śmierć 15 osób.
To "największy pakiete umów międzynarodowych w najnowszej historii".
MRPiPS chce, by minimalne wynagrodzenie w 2027 r. wyniosło 4986 zł, a stawka godzinowa 32,60 zł.
Obszar kontrolowany przez Rosję zmniejszył się o 280 kilometrów kwadratowych.
Ale po zakończeniu negocjacji w sprawie mniejszości węgierskiej.