Ratownicy do czwartku odnaleźli 112 ofiar cyklonu, który przeszedł we wtorek nad północno-wschodnimi Indiami wyrywając drzewa i niszcząc tysiące domów. Pracownicy organizacji pomocowych rozdają poszkodowanym żywność, wodę pitną i nieprzemakalne plandeki.
Ratownicy oczyszczają też drogi prowadzące do zdewastowanych regionów z blokujących je poprzewracanych drzew.
Cyklon, któremu towarzyszył wiar wiejący z prędkością ponad 160 km na godzinę, w stanach Bengal Zachodni i Bihar wyrywał drzewa, zrywał linie telefoniczne i energetyczne. Rannych zostały setki osób a tysiące straciły dach na głową. Wichura zaskoczyła mieszańców obu regionów, ponieważ służby meteorologiczne nie wydały ostrzeżeń.
"Większość ludzi spała, kiedy cyklon uderzył. Wybiegali ze swoich domów na zewnątrz - relacjonuje 30-letni nauczyciel z jednej z wsi w stanie Bengal Zachodni, gdzie cyklon zniszczył większość z 500 domów. - Na razie nie otrzymaliśmy pomocy rządowej... Ludzie muszą przetrwać z tym co im pozostało".
Według przedstawiciela stanowych władz poszkodowanym dostarczana jest woda, jedzenie i plandeki. Władze budują też dla nich tymczasowe schronienia.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.